Anna i Andrzej

30.08.2014 
Pobierz stronę w formacie PDF

Ksiądz, w którego oczach odbija się Jezus. Diakon, który jest uosobieniem radości Ewangelii. Para prowadząca, która w dyskretny i pełen miłości sposób towarzyszy twojemu exodusowi, oraz diakonia wychowawcza, za którą dzieci (i rodzice) pomaszerowaliby na koniec świata. Do tego sześć małżeństw z różnych stron Polski, które Duch Święty w lekkim, lecz stanowczym powiewie przygnał do Wisełki. To właśnie Oaza Rodzin II stopnia, która odbyła się od 15 do 31 lipca 2014 roku w pięknych okolicznościach przyrody Wolińskiego Parku Narodowego.

Pierwszy raz dane nam było uczestniczyć w tak kameralnych rekolekcjach. Już po dwóch dniach znaliśmy wszystkich, a po czterech mieliśmy wrażenie, że spędziliśmy ze sobą wiele lat. Do tego z dnia na dzień rosło w nas przekonanie, ze każdy znalazł się w tym miejscu i czasie dla konkretnej osoby. To były rekolekcje świadectw i znaków. Niezwykle wspólnototwórcze warunki domu w Wisełce sprawiły, że byliśmy jak pierwsi chrześcijanie – wszystko mieliśmy wspólne i wspólnie się o wszystko troszczyliśmy.

Rekolekcje II stopnia to Exodus. Wśród życzliwych spojrzeń, szczerych uśmiechów, słów prawdziwej otuchy i łez, które pojawiały się jak oczyszczający deszcz, wychodziliśmy z naszych własnych niewoli. A kiedy dopadały nas chwile zwątpienia i niemoc ściskała za gardło, natychmiast zjawiała się czyjaś wyciągnięta dłoń. I nagle okazywało się, że ten ktoś też przeżywał to samo, że zmagał się z takimi samymi demonami, że jest tu właśnie dla mnie, że nie tylko mnie rozumie, ale i współodczuwa. I właśnie w tym momencie, kiedy ja tego najbardziej potrzebuję, daje świadectwo swojego życia, często bardzo trudnego, a jednocześnie tak mocno ofiarowanego Chrystusowi.

To były piękne dwa tygodnie. Byliśmy jak apostołowie w Wieczerniku. Bóg sprawił, że w niewiarygodny sposób czternaścioro obcych sobie ludzi stworzyło prawdziwą wspólnotę. Mieliśmy wrażenie, że znamy się od lat i pewność, że Boża Opaczność zgromadziła nas, byśmy wyszli ze swoich niewoli i umocnili siebie nawzajem. I dlatego tak trudno było się nam rozstać. I choć znów dzielą nas setki kilometrów i tęsknimy, zabraliśmy ze sobą z Wisełki cząstkę każdego uczestnika.

Pamiętamy o sobie w modlitwie i czujemy ogromne modlitewne wsparcie. I wpatrujemy się w słup obłoku za dnia, a w słup ognia w nocy i chcemy iść drogą, którą On nam wyznacza. I choć często jej nie rozumiemy, to po rekolekcjach w Wisełce wiemy, że Pan Bóg nie wybiera zdolnych, ale uzdalnia wybranych...

Anna i Andrzej Gliszczyńscy


Wyświetleń: 1327
 

Kalendarium

Najnowsze zdjęcia

Księga gości

  • Ela: Również przesyłam serdeczne uściski i życzenia wielu łask Bożych dla całej wspólnoty, KS.Zbigniewa, wspaniałych sióstr Grażynki , Małgosi i Asi oraz moich przyjaciół z Oazy.Niech Pan Was prowadzi
  • Grazyna Ulikowska z domu Karamara: Szczęść Boże!!! Błogosławieństwa i mocy w głoszeniu słowa! Z łezką w oku przeglądam strony i wspominam swoją pierwszą oazę w Wierzchowie w 1974r., potem w Mszanie Górnej i Dursztynie. Moc słow i katecheza stały się dla mnie przewodnikiem w życiu. Jestem wdzięczna, że dane było mi uczestniczyć w tych wydarzeniach. Serdecznie pozdrawiam i życzę błogosławieństwa Bożego w pracy .
  • Faustyna : Najlepsza oazowa strona ! :) Oby tak dalej ! :) Pozdrawiam i życzę Błogosławieństwa Bożego !:)
wpisz się

Facebook

Serwis wykorzystuje ciasteczka w celu ułatwienia korzystania z poszczególnych funkcji oraz w celu odbierania danych statystycznych o oglądalności, z których korzysta tylko redakcja serwisu. Użytkownik może wyłączyć w swojej przeglądarce internetowej opcję przyjmowania ciasteczek, co jednak może spowodować nieaktywność niektórych funkcji serwisu. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie "cookies", zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. x