Joanna i Andrzej

19.08.2013 
Pobierz stronę w formacie PDF

W Domowym Kościele jesteśmy od kilkunastu lat. Niestety, zawsze twierdziliśmy, że piętnastodniowe rekolekcje nie są dla nas. Wśród argumentów wymienialiśmy: brak urlopu; błędne przekonanie, że zabraknie nam czasu dla rodziny; chęć podróżowania w czasie urlopu do pięknych miejsc w Polsce i nie tylko. Broniliśmy się przed wyjazdem na rekolekcje wiele lat. W tym czasie nasza wspólnota modliła się o dar przeżycia rekolekcji formacyjnych dla nas.

I stało się! Na rekolekcje oazowe I stopnia w Rokitnie wybraliśmy się razem z naszymi dziećmi: Pawłem (16 lat), Jakubem (13 lat) i Hanią (8 lat). Zależało nam na tym, aby ten czas przeżyć razem, choć nie było to łatwe, zwłaszcza w przypadku Pawła, który miał inne plany na wakacje. My jednak chcieliśmy, żeby dzieci doświadczyły życia we wspólnocie, aby zobaczyły, że rodzin wierzących w Jezusa Chrystusa jest więcej.

Podczas pobytu w Rokitnie oddaliśmy Bogu swoje życie wraz ze wszystkimi problemami. Postanowiliśmy, że będzie to czas wewnętrznej przemiany, czas poświęcony na modlitwę i rozważanie słowa Bożego. Dzięki kazaniom ks. Andrzeja Pawłowskiego, zrozumieliśmy, że zdarzało się nam szukać miłości tam, gdzie jej nie ma, i że to Bóg jest jedynym jej źródłem. Jeśli będziemy wpatrzeni w Niego, to nie będzie w nas egoizmu. Nasza miłość będzie trwała wiecznie. Dopełnieniem tej przemiany było wspólne, małżeńskie nocne czuwanie przed Najświętszym Sakramentem. Dziękowaliśmy Bogu za siebie nawzajem i za nasze dzieci.

Okazało się też, że na rekolekcjach mieliśmy dużo czasu dla naszej rodziny. Udało się nam zwiedzić wiele ciekawych miejsc. Był czas na zabawę i wspólne rozmowy. Ponadto Paweł i Kuba włączyli się w posługę diakonii muzycznej, a Hania z przyjemnością pomagała opiekować się młodszymi dziećmi.

Niesamowitym wydarzeniem było dla nas odnowienie przyrzeczeń małżeńskich. Doświadczyliśmy wtedy działania żywego Chrystusa, Przyjaciela w naszym byciu razem. Dziś wiemy, że w naszym życiu nie chcemy stracić Go z oczu. On jest naszym jedynym drogowskazem. Jesteśmy też wdzięczni wspólnocie Domowego Kościoła ze Szczecinka, która wytrwale prosiła Boga o nasze uczestnictwo w rekolekcjach. Chwała Panu!

Joanna i Andrzej Brusiłowie


Wyświetleń: 1349
 

Kalendarium

Najnowsze zdjęcia

Księga gości

  • Ela: Również przesyłam serdeczne uściski i życzenia wielu łask Bożych dla całej wspólnoty, KS.Zbigniewa, wspaniałych sióstr Grażynki , Małgosi i Asi oraz moich przyjaciół z Oazy.Niech Pan Was prowadzi
  • Grazyna Ulikowska z domu Karamara: Szczęść Boże!!! Błogosławieństwa i mocy w głoszeniu słowa! Z łezką w oku przeglądam strony i wspominam swoją pierwszą oazę w Wierzchowie w 1974r., potem w Mszanie Górnej i Dursztynie. Moc słow i katecheza stały się dla mnie przewodnikiem w życiu. Jestem wdzięczna, że dane było mi uczestniczyć w tych wydarzeniach. Serdecznie pozdrawiam i życzę błogosławieństwa Bożego w pracy .
  • Faustyna : Najlepsza oazowa strona ! :) Oby tak dalej ! :) Pozdrawiam i życzę Błogosławieństwa Bożego !:)
wpisz się

Facebook

Serwis wykorzystuje ciasteczka w celu ułatwienia korzystania z poszczególnych funkcji oraz w celu odbierania danych statystycznych o oglądalności, z których korzysta tylko redakcja serwisu. Użytkownik może wyłączyć w swojej przeglądarce internetowej opcję przyjmowania ciasteczek, co jednak może spowodować nieaktywność niektórych funkcji serwisu. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie "cookies", zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. x