Marzena i Jacek

19.08.2013 
Pobierz stronę w formacie PDF

Rekolekcje to czas bardzo błogi, ale i czas intensywnego wysiłku. Wyjeżdżając z Rokitna, chyba każdy czuł się tak, jakby był na szczycie góry. Z niej trzeba jednak zejść i zdobyć kolejny, nowy wierzchołek. Nie jest to takie proste. Na szczęście mamy naładowane baterie, w sercu wielki pokój, który jest owocem rekolekcji. Bardzo mocno uzmysłowiliśmy sobie, że Panu naprawdę można ufać. On mówi do nas: „Odwagi, ja jestem przy tobie”. Rany, które nosiliśmy w sercu, zostały zagojone. Pan pokazał nam, że wszystko może nam zabrać to, co jest dla nas za trudne.

Dla naszego małżeństwa był to czas jeszcze większego zbliżenia się do siebie. Okazało się, iż możemy odczuwać jeszcze większą jedność, będąc zanurzonymi w miłości Boga. To cudowne uczucie. Udało nam się przegadać i omodlić sprawy, które leżały gdzieś w głębi serca, a także podjąć decyzje dotyczące zachowania względem siebie, które staramy się wprowadzić w nasze życie. Dostaliśmy łaskę odczuwania bycia szczęśliwymi w każdego dnia i niezamartwiania się o przyszłość.

Rekolekcje sprawiły, że czujemy się jeszcze bliżsi wobec Boga w czasie modlitwy. Takim niezapomnianym momentem było dla nas czuwanie nocne. Pierwszy raz sami tak blisko z Panem w Najświętszym Sakramencie. Nie sposób nie wspomnieć również nauk głoszonych przez kapłana. Wracamy do tych wypowiedzianych słów, by nasiąknąć usłyszanym słowem Bożym i wcielić je w życie. Dużym odkryciem było też uzmysłowienie sobie, iż wcale nie musimy być idealni, bo Pan Bóg kocha nas i nasze słabości.

Dopiero rekolekcje pokazują całe bogactwo Domowego Kościoła. Chociaż jesteśmy już dziewięć lat w tej wspólnocie, to dopiero teraz rozumiemy jakim jest ona dobrem dla małżeństw. Małżonkowie, nie bójcie się jechać na takie długie rekolekcje. Na nich na pewno zacieśnicie swoja więź małżeńską i oczywiście zbliżycie się do Pana Boga. Poza tym bardzo dużo czasu spędzicie razem, czego na co dzień brakuje małżeństwom. Chwała Panu!

Marzena i Jacek Litwińscy


Wyświetleń: 1180
 

Kalendarium

Najnowsze zdjęcia

Księga gości

  • Grazyna Ulikowska z domu Karamara: Szczęść Boże!!! Błogosławieństwa i mocy w głoszeniu słowa! Z łezką w oku przeglądam strony i wspominam swoją pierwszą oazę w Wierzchowie w 1974r., potem w Mszanie Górnej i Dursztynie. Moc słow i katecheza stały się dla mnie przewodnikiem w życiu. Jestem wdzięczna, że dane było mi uczestniczyć w tych wydarzeniach. Serdecznie pozdrawiam i życzę błogosławieństwa Bożego w pracy .
  • Faustyna : Najlepsza oazowa strona ! :) Oby tak dalej ! :) Pozdrawiam i życzę Błogosławieństwa Bożego !:)
  • Tomasz Budrewicz: Serdeczne pozdrowienia dla x. Zbyszka, Sióstr z Lipia i dla całej oazowej wspólnoty. Super strona! Tak trzymać:)
wpisz się

Facebook

Serwis wykorzystuje ciasteczka w celu ułatwienia korzystania z poszczególnych funkcji oraz w celu odbierania danych statystycznych o oglądalności, z których korzysta tylko redakcja serwisu. Użytkownik może wyłączyć w swojej przeglądarce internetowej opcję przyjmowania ciasteczek, co jednak może spowodować nieaktywność niektórych funkcji serwisu. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie "cookies", zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. x