Modlitwa wstawiennicza Mojżesza

01.06.2011 
Pobierz stronę w formacie PDF

Drodzy bracia i siostry!

W czasie lektury Starego Testamentu pośród wielu postaci wybija się osoba Mojżesza, właśnie jako człowiek modlitwy. Mojżesz to wielki prorok i przywódca, który w czasie Exodusu odegrał rolę pośrednika między Bogiem a Izraelem stając się przed ludem przekazicielem Bożych słów i przykazań, prowadząc ku Ziemi Obiecanej i nauczając Izraelitów życia w posłuszeństwie i zaufaniu do Boga podczas długiego pobytu na pustyni. Lecz także, -a ja powiedziałbym nade wszystko - modląc się. On modli się za faraona, kiedy to Bóg za pośrednictwem plag próbował nawrócić serca Egipcjan; prosi Pana o uzdrowienie siostry Marii dotkniętej trądem, wstawia się za ludem, który zbuntował się słysząc opowieści wysłanników badających kraj, modli się, gdy ogień trawił obóz i kiedy jadowite węże śmiertelnie kąsały ludzi. Mojżesz zwraca się do Pana i wyraża swój sprzeciw, kiedy przemaga go ciężar powierzonej mu misji. On widzi Boga i rozmawia z Nim twarzą w twarz, tak jak przyjaciel rozmawia z przyjacielem.

Również wówczas, gdy lud prosi Aarona o zrobienie złotego cielca, Mojżesz modli się, wyrażając w wymowny sposób swoją rolę pośrednika. Wydarzenie to opisane jest w 32 rozdziale Księgi Wyjścia i równolegle w księdze Powtórzonego Prawa w rozdziale 9. I na tym wydarzeniu chciałbym zatrzymać się w czasie dzisiejszej katechezy, a w szczególności na modlitwie Mojżesza, którą znajdujemy w opisie Księgi Wyjścia. Lud Izraela znajdował się u stóp Góry Synaj, podczas, gdy Mojżesz na górze oczekiwał daru tablic Prawa poszcząc przez 40 dni i nocy. Liczba 40 ma znaczenie symboliczne i oznacza pełnię doświadczenia, podczas, gdy post wskazuje na to, że życie pochodzi od Boga i On je podtrzymuje.

Czynność bowiem jedzenia zakłada przyjmowanie pokarmu, który nas podtrzymuje; stąd pościć, wyrzekać się pokarmu w tym przypadku nabiera znaczenia religijnego; jest sposobem na pokazanie, że nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. Przez post Mojżesz ukazuje oczekiwanie daru Bożego Prawa jako źródła życia. To Prawo objawia Bożą wolę i karmi serce człowieka wprowadzając w przymierze z Najwyższym.

Jednak, podczas gdy Pan na górze, daje Prawo Mojżeszowi, to u stóp góry lud wykracza przeciw temu Prawu. Izraelici niezdolni do wytrzymania czasu oczekiwania i nieobecności pośrednika, proszą Aarona: "Uczyń nam boga, który by szedł przed nami, bo nie wiemy, co się stało z Mojżeszem, tym mężem, który nas wyprowadził z ziemi egipskiej" (Wj 32,1). Lud znużony drogą z Bogiem niewidzialnym, teraz, kiedy także Mojżesz, pośrednik, jest nieobecny, prosi o namacalną obecność Pana i znajduje w cielcu ulanym z metalu przez Aarona, boga dostępnego, w zasięgu człowieka.

Jest to stała pokusa na drodze wiary: ominąć boską tajemnicę, budując boga zrozumiałego, odpowiadającego własnym schematom, własnym projektom. To, co wydarzyło się na Synaju pokazuje całą głupotę i złudną próżność tego roszczenia, jak ironicznie stwierdza Psalm 106, "zamienili swoją Chwałę na wizerunek cielca jedzącego siano" (Ps 106,20).

Dlatego Pan reaguje i poleca Mojżeszowi zstąpić z góry, wyjawiając mu to, co zrobił lud, mówiąc do Mojżesza następujące słowa: "Zostaw Mnie przeto w spokoju, aby rozpalił się gniew mój na nich. Chcę ich wyniszczyć, a ciebie uczynić wielkim ludem". (Wj 32,10). Podobnie jak Abrahamowi, odnośnie Sodomy i Gomory, tak teraz Mojżeszowi Bóg odsłania swój zamiar, jakby nie chciał działać bez jego zgody (por Am 3,7). W rzeczywistości, te słowa "zostaw, aby mój gniew się rozpalił" są powiedziane po to, aby Mojżesz zainterweniował i aby Go prosił, by tego nie uczynił, objawiając w ten sposób, że Bożym pragnieniem jest zawsze zbawienie. Tak jak w przypadku dwóch miast z czasów Abrahama, kara i zniszczenie, w których wyraża się gniew Boży jako odrzucenie zła, wskazują powagę popełnionego grzechu, tak oczekiwanie wstawiennictwa objawia wolę przebaczenia ze strony Boga. To jest Boże zbawienie, które zakłada miłosierdzie, ale jednocześnie denuncjuje grzech, tak, że grzesznik, kiedy rozpozna i odrzuci własne zło, może stać się dyspozycyjnym na otrzymanie Bożego przebaczenia.

Modlitwa wstawiennicza umożliwia działanie Bożego miłosierdzia wewnątrz skorumpowanej rzeczywistości człowieka grzesznego. Miłosierdzie Boże, ukryte jest w głosie usilnej modlitwy proszącego i staje się obecne dzięki niemu tam, gdzie jest potrzeba zbawienia.
Błaganie Mojżesza bazuje w całości na wierności i łasce Pana. Odwołuje się on najpierw do historii zbawienia, którą Bóg zapoczątkował wyjściem Izraela z Egiptu, by potem wspomnieć na dawne przymierze uczynione Ojcom.

Pan okazał zbawienie, wyzwalając swój lud z niewoli egipskiej; czemu wiec - pyta Mojżesz - mają mówić Egipcjanie: " W złym zamiarze wyprowadził ich, chcąc ich wygubić w górach i wygładzić z powierzchni ziemi?" (Wj 32,12). Dzieło zaczęte musi być dokończone; jeżeli Bóg wygubiłby swój lud, mogłoby to być zinterpretowane jako znak Bożej niemocy, by dokończyć dzieła zbawienia. Bóg nie może do tego dopuścić. On jest Panem dobrym, który zbawia, ochrania życie, jest Bogiem miłosiernym i przebaczającym, wyzwalającym z grzechu, który niesie śmierć. Więc - argumentuje Mojżesz Panu - jeśli jego wybrani giną, to również dlatego że są winni - mogłoby to oznaczać, że nie jest On w stanie przezwyciężyć grzechu, i jest niezdolny do pokazania, że jest silniejszy od zła. A tego przyjąć nie można.

Mojżesz doświadczył konkretnie Boga jako Wybawiciela, został posłany jako pośrednik Bożego wyzwolenia, i teraz, przez swoja modlitwę staje się wyrazicielem podwójnego niepokoju: jest przejęty losem swego narodu, ale także przejęty obowiązkiem czci należnej Panu, dla prawdy Jego imienia.
Pośrednik pragnie, by lud Izraela został zbawiony, bo jest stadem, które jemu zostało powierzone, ale również dlatego, by okazała się przez to zbawienie prawdziwa natura Boga. Miłość braci i miłość Boga przenikają się w modlitwie wstawienniczej, są nierozdzielne. Mojżesz, pośrednik, jest człowiekiem rozpiętym miedzy dwoma miłościami, które w modlitwie łączą się w jednym jedynym pragnieniu dobra.

Potem Mojżesz odwołuje się do wierności Boga, przypominając Mu jego obietnice: "Wspomnij na Abrahama, Izaaka i Izraela, Twoje sługi, którym przysiągłeś na samego siebie, mówiąc do nich: "Uczynię potomstwo wasze tak liczne jak gwiazdy niebieskie, i całą ziemię, o której mówiłem, dam waszym potomkom, i posiądą ją na wieki"" (Wj 32,13). Mojżesz przypomina pierwotną historię początków, wspomina ojców narodu i ich wybór, całkowicie darmowy, co do którego jedynie Bóg posiadał inicjatywę.

Otrzymali oni obietnicę nie z powodu swoich zasług, ale dzięki wolnemu wyborowi Boga i Jego miłości (por. Pwt 10,15). A teraz Mojżesz prosi, aby Pan w swej wierności nadal realizował historię wybrania i zbawienia przebaczając swemu ludowi. Proszący nie dołącza usprawiedliwień grzechu swego ludu, nie wylicza domyślnych zasług ludu ani swoich, ale odwołuje się do darmowości Boga: jest to Bóg wolny i w pełni kochający, który nie przestaje szukać tych, którzy się oddalili, który pozostaje zawsze wierny sobie samemu i ofiaruje grzesznikowi możliwość powrotu do Niego i stania się dzięki przebaczeniu sprawiedliwym i zdolnym do wierności. Mojżesz prosi Boga, aby okazał się mocniejszy od grzechu i śmierci, i poprzez swoją modlitwę prowokuje to Boże objawianie się. Jako pośrednik życia, proszący solidaryzuje się z ludem, pragnąc jedynie zbawienia, tak jak pragnie go sam Bóg, rezygnuje także wobec perspektywy stania się nowym ludem, który spodoba się Panu. Zdanie, które Bóg skierował do niego, "uczynię z ciebie wielki naród" nie jest nawet brane pod uwagę przez "przyjaciela" Boga, który jest gotowy wziąć na siebie nie tylko winę swojego ludu, ale wszystkie jej konsekwencje. Kiedy po zniszczeniu złotego cielca powróci na górę, aby prosić na nowo o zbawienie dla Izraela, powie do Pana: "Przebacz im jednak ten grzech! A jeśli nie, to wymaż mnie natychmiast z Twej księgi, którą napisałeś". Poprzez modlitwę pragnąc tego, czego pragnie Bóg, orędownik wchodzi coraz głębiej w poznanie Boga i Jego miłosierdzia, i staje się zdolnym do miłości, która prowadzi do całkowitego daru z siebie.

W ten oto sposób Mojżesz staje się pośrednikiem zbawienia dla Izraela. A przebaczenie staje się widocznym poprzez przekazanie przez Boga drugich tablic przymierza. Ponieważ pierwsze tablice zostały stłuczone z powodu grzechu ludu, Pan daje nowe tablice, takie jak poprzednie, które przedstawiają znak miłosierdzia Bożego, chociaż nadal przypominają o popełnionym grzechu. Jest to jednak grzech przebaczony, wchłonięty przez Boską miłość. Te drugie tablice dokładnie wyrażają darmowość zbawienia: objawiają one, że przymierze, które ofiaruje Bóg nie opiera się na umiejętności dochowania wierności przez człowieka, ale na Boskim przebaczeniu, które obejmuje nawet ludzką niewierność i z niej wyzwala. Miłosierna miłość Boga potężnie wkracza w ludzką historię; aż po swoje radykalne objawienie w nowym, ostatecznym przymierzu, nie wypisanym już na kamieniu, lecz dokonanym we krwi Syna, Jezusa, który realizuje i doprowadza do wypełnienia ostateczne przebaczenie, które zniszczy grzech na zawsze.

Drodzy bracia i siostry, Mojżesz wskazał nam drogę modlitwy, która znajduje swoją najdoskonalszą realizację w Panu Jezusie, ostatecznym Orędowniku. Poprzez Niego, nasz grzech jest przebaczony a życie jest nam podarowane w pełni i na zawsze; w Nim miłosierna dobroć Pana objawiła się w świecie, zwyciężyła śmierć i wprowadziła nas w nowe i wieczne przymierze, które czyni nas synami Najwyższego.

Chciałbym zatem zakończyć tę katechezę słowami Apostoła Pawła do chrześcijan w Rzymie: "Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciwko tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej - zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami? Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? [...] ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności [...] ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym" (Rz 8,33-35.38.39).


Wyświetleń: 2844
 

Kalendarium

Najnowsze zdjęcia

Księga gości

  • Grazyna Ulikowska z domu Karamara: Szczęść Boże!!! Błogosławieństwa i mocy w głoszeniu słowa! Z łezką w oku przeglądam strony i wspominam swoją pierwszą oazę w Wierzchowie w 1974r., potem w Mszanie Górnej i Dursztynie. Moc słow i katecheza stały się dla mnie przewodnikiem w życiu. Jestem wdzięczna, że dane było mi uczestniczyć w tych wydarzeniach. Serdecznie pozdrawiam i życzę błogosławieństwa Bożego w pracy .
  • Faustyna : Najlepsza oazowa strona ! :) Oby tak dalej ! :) Pozdrawiam i życzę Błogosławieństwa Bożego !:)
  • Tomasz Budrewicz: Serdeczne pozdrowienia dla x. Zbyszka, Sióstr z Lipia i dla całej oazowej wspólnoty. Super strona! Tak trzymać:)
wpisz się

Facebook

Serwis wykorzystuje ciasteczka w celu ułatwienia korzystania z poszczególnych funkcji oraz w celu odbierania danych statystycznych o oglądalności, z których korzysta tylko redakcja serwisu. Użytkownik może wyłączyć w swojej przeglądarce internetowej opcję przyjmowania ciasteczek, co jednak może spowodować nieaktywność niektórych funkcji serwisu. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie "cookies", zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. x