Katarzyna i Paweł

26.06.2011 
Pobierz stronę w formacie PDF

Czwartek, Boże Ciało

Oczekiwanie. Po procesji jemy szybki obiad i ładujemy się do auta, aby wyruszyć do Ostrowa. To mała wioska pod Karwią nad morzem. Mamy zamiar spędzić tu trzy dni i trzy noce na rekolekcjach o komunikacji. Jestem podekscytowana, bo nigdy wcześniej nie byliśmy na tego typu spotkaniu. Mam nadzieję, że będzie ciekawie.

Dojeżdżamy z małymi trudami późnym popołudniem. Jest już kilka rodzin. Wita nas Asia i przydziela pokój. Rozlokowani, czekamy na ciąg dalszy wydarzeń. Po kolacji wieczór zapoznawczy. O. Piotr prosi, aby każdy przedstawił swoje oczekiwania związane z rekolekcjami. Filtruję energicznie moje myśli. Czego ja oczekuję? Co ja tutaj robię? Słucham szczerych i otwartych wypowiedzi pozostałych małżeństw i dochodzę do wniosku, że moje oczekiwania są nieco inne. Przede wszystkim nie potrafię tak bezpośrednio mówić o tym, co czuję i myślę. Jeszcze nie teraz. Za krótko tu jestem i nie znam wszystkich osób. To bariera, która wkrótce zostanie pokonana, a tymczasem mówię coś o wzrastaniu w wierze, wzmocnieniu naszych relacji jako małżonków. Co do komunikacji, to nigdy nie miałam z nią problemów. Obiecuję sobie, że nastawię się tym razem bardziej na słuchanie niż na mówienie.

Piątek

Obserwacje. Dzień upłynął spokojnie i bez większych emocji. Namiot spotkania, jutrznia, wykłady, msza św., czas wolny, posiłki, pogodny wieczór, apel. W czasie wolnym poszliśmy nad morze. Pogoda niestety nie sprzyjała ani opalaniu, ani pływaniu. Podczas obiadu ucinamy sobie miłą rozmowę z Asią i Grzesiem. Chętnie opowiadają o swoich doświadczeniach. Dzielimy się z nimi wątpliwościami. Wszyscy są bardzo serdeczni. To sprzyja miłej atmosferze.

Podczas zajęć o. Piotr mówił o... wzdęciach, które czasem męczą niektórych z nas. Trzeba pozwolić im ujść. Taka nasza fizjologia. Podobnie jest ze sprawami, które dręczą człowieka gdzieś od środka i jedynym słusznym sposobem na ich rozwiązanie jest rozmowa. Bardzo istotna w tej sytuacji jest komunikacja z Bogiem oraz z drugą osobą. O jej skuteczności decyduje wiele czynników. Nasze nastawienie, otwartość, zdolność słuchania, sposób stawiania pytań, hierarchia wartości. A skoro uczestniczymy w rekolekcjach o komunikacji, to nie mogło się obyć bez nocnych rozmów do późna i o wszystkim umilanych śpiewem i grą na gitarze przez Zbyszka.

Sobota

Przełom. Wykłady zmieniły się w ćwiczenia. Robimy ciekawe rzeczy. Odkrywamy na nowo piękno w spojrzeniu naszej drugiej połowy. Milcząc, ćwiczymy silną wolę. Opowiadamy o swoich współmałżonkach. Dużo rozmawiamy i śmiejemy się. Mamy już swój muzyczny przebój: "Radością naszą Jezus, dobry nasz Bóg. Jego miłość ogromna, przy niej moja taka mała!" Zaczynam dostrzegać dobre strony tego wyjazdu. Mamy z mężem więcej czasu dla siebie (dzięki diakonii wychowawczej:) dzieci świetnie się bawią), rozmawiamy o ważnych rzeczach, wspólnie się modlimy i śpiewamy, poznajemy wspaniałych ludzi. Wieczorna adoracja ikony św. Rodziny była czasem wyciszenia i rozmyślania. Bardzo potrzebnym czasem w codziennym zabieganiu. Na zakończenie dnia kolejne "Polaków nocne rozmowy"...

Niedziela

Owoce. W powietrzu wisi moment rozstania. Podczas dzielenia się każdy podsumowuje krótko pobyt. Jest radość, nadzieja, otwartość na zmiany, wsłuchanie w siebie nawzajem. Żartujemy z mężem, że skoro nie uciekliśmy, było dobrze. Planujemy wyjazd na kolejne rekolekcje. Najważniejsze dla mnie były wspólne budujące rozmowy i możliwość wymiany poglądów z innymi. Są też podziękowania. Przede wszystkim dla organizatorów i o. Piotra, który dawał nam wskazówki, jak słuchać, aby do nas mówiono i jak mówić, aby nas słuchano.

Przez cały czas trwania rekolekcji w skrytości serca modliłam się o dobre ich przeżycie zarówno dla mnie, jak i męża. Czy dziś jestem inna, nowa, mądrzejsza? Owoce tego czasu będą jeszcze dojrzewać i mam nadzieję na dobre plony.

Kasia i Paweł Rybakowie

Galeria zdjęć z rekolekcji w Ostrowie


Wyświetleń: 2202
 

Kalendarium

Najnowsze zdjęcia

Księga gości

  • Grazyna Ulikowska z domu Karamara: Szczęść Boże!!! Błogosławieństwa i mocy w głoszeniu słowa! Z łezką w oku przeglądam strony i wspominam swoją pierwszą oazę w Wierzchowie w 1974r., potem w Mszanie Górnej i Dursztynie. Moc słow i katecheza stały się dla mnie przewodnikiem w życiu. Jestem wdzięczna, że dane było mi uczestniczyć w tych wydarzeniach. Serdecznie pozdrawiam i życzę błogosławieństwa Bożego w pracy .
  • Faustyna : Najlepsza oazowa strona ! :) Oby tak dalej ! :) Pozdrawiam i życzę Błogosławieństwa Bożego !:)
  • Tomasz Budrewicz: Serdeczne pozdrowienia dla x. Zbyszka, Sióstr z Lipia i dla całej oazowej wspólnoty. Super strona! Tak trzymać:)
wpisz się

Facebook

Serwis wykorzystuje ciasteczka w celu ułatwienia korzystania z poszczególnych funkcji oraz w celu odbierania danych statystycznych o oglądalności, z których korzysta tylko redakcja serwisu. Użytkownik może wyłączyć w swojej przeglądarce internetowej opcję przyjmowania ciasteczek, co jednak może spowodować nieaktywność niektórych funkcji serwisu. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie "cookies", zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. x